AI
Jak skutecznie rozpoznać teksty napisane przez AI?
Spis treści
W 2025 roku coraz więcej kontentu w Internecie tworzone jest z udziałem sztucznej inteligencji. AI miało zastąpić nas w najbardziej męczących pracach a tymczasem coraz prężniej rozwija swoje skrzydła konkurując z wszelkiej maści artystami z krwi i kości: grafikami, piosenkarzami i pisarzami.
Ale przecież wszystko jest ładnie i pięknie, bo pisanie tekstów, na przykład pod SEO, nie raz i nie dwa bywa męczące, szczególnie jeżeli do takiego zadania siada osoba obdarzona… ciężkim piórem (przyp. red. przeciwieństwem lekkiego pióra 😉).
Owszem, nikt nie kwestionuje tego, że AI może odciążyć specjalistów od pisania tekstów. Problem jednak zaczyna się wtedy, kiedy osoba przygotowująca tekst przy pomocy modeli językowych nie umie lub nie ma ochoty zweryfikować go pod kątem wszelakich błędów, zaczynając na błędach językowych a kończąc na halucynacjach wprowadzających czytelnika w błąd.
I właśnie tutaj z pomocą przychodzą narzędzia pomagające nam wykrywać treści wygenerowane przez AI 🔍.
Jak działają narzędzia do wykrywania AI w tekstach?
Sztuczna inteligencja, tak jak i jej prawdziwy odpowiednik w postaci ludzi, popełnia masę błędów. Co prawda każda kolejna aktualizacja Chata GPT, Groka czy Google Gemini przybliża Internautów w kierunku bezbłędnie działających AI. Przybliża jest tutaj jednak słowem klucz.
Nawet najnowsze iteracje flagowych narzędzi AI, chociaż jest to ich jedno z głównych zadań, nie są w stanie bezbłędnie generować tekstu. Tak jak wspominałem we wstępnie w dalszym ciągu popełniają całą gamę błędów, nie raz popisując się niezwykłą umiejętnością słowotwórstwa. I choć takie słowotwórstwo potrafi nas rozbawić to w profesjonalnym świecie copywriting’u nie ma na nie miejsca.
Słowotwórstwo jest tylko jednym z wielu przykładów błędów popełnianych przez modele AI. Jest też przykładem jednego z najbardziej oczywistych i najłatwiejszych do zauważenia znaków mówiących o tym, że dany tekst w całości lub w części został wygenerowany przez AI. Co jednak w sytuacji, w której czytany przez nas tekst na pierwszy rzut oka nie wykazuje żadnych oznak maczania w nim mechanicznych palców?
Tutaj z pomocą przychodzą nam specjalistyczne narzędzia, które potrafią zajrzeć głębiej niż ludzkie oko. Narzędzia te oparte na zaawansowanych algorytmach szukają w tekście cech, które z większym niż z mniejszym prawdopodobieństwem wskazują na tekst wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Nasz inteligentny detektyw zwraca uwagę między innymi na to, czy analizowany tekst brzmi naturalnie, czy występują w nim frazy, które w nienaturalny sposób powtarzają się albo czy dany tekst nie jest przypadkiem nasycony nienaturalnym słownictwem, które znacząco odbiega od standardu przeciętnego tekstu napisanego przez człowieka.
Ponadto modele służące do wykrywania treści AI korzystają również z faktu, że o premiery najbardziej znanych modeli AI minęło już kilka lat, a to oznacza, że zdążyły już one odcisnąć swój „sztuczny odcisk palców” na wielu płaszczyznach. Modele trenowane przez różne korporacje, na różnych zestawach danych używają w swojej twórczości charakterystyczne elementy, które dobrze wyszkolony algorytm jest w stanie wyłapać, a nawet na ich podstawie zidentyfikować konkretny model językowy.
Przeczytaj także: Czy ChatGPT może zastąpić copywritera?

Z jakich narzędzi do wykrywania sztucznej inteligencji warto korzystać?
Wiemy już, w jaki sposób narzędzia do wykrywania treści generowanych przez AI wykonują swoją pracą. Czas w takim razie poznać kilka narzędzi, które takie usługi oferują.
Pierwszym narzędziem, któremu się przyjrzymy będzie GTPZero. Twórcy tego narzędzia twierdzą, że wykrywa ono z 99% skutecznością teksty napisane przez dwie sztuczne inteligencje: ChatGPT oraz Gemini. Sztuczką, którą stosuje GPTZero jest analiza losowości struktury tekstu. Niższa losowość = większa szansa, że tekst został napisany przez sztuczną inteligencję. Jaki z tego wniosek? Ludzie piszą teksty o bardziej losowej strukturze. Zero zaskoczenia.
Drugim narzędziem, które bierzemy na tapet jest Copyleaks. Narzędzie to ponownie nastawione jest na detekcję tekstów napisanych głównie przez ChatGPT oraz Gemini. Algorytmy stojące za Copyleaks skupiają się na analizie tekstu pod kątem wspomnianych w poprzednim podrozdziale „sztucznych odcisków palców”, czyli elementów tekstu, charakterystycznych dla danej sztucznej inteligencji.
Na potrzeby długości tekstu zawęziłem propozycje narzędzi do wykrywania tekstów sztucznej inteligencji do trzech, jednak trzeba zaznaczyć, że jest ich o wiele więcej. Trzecim i ostatnim na potrzeby tego artykułu narzędziem, któremu się przyjrzymy będzie detektor AI od Grammarly. Na starcie trzeba zaznaczyć, że Grammarly może pochwalić się największą gamą sztucznych inteligencji, które potrafi wykryć. Zaliczają się do nich znane nam już ChatGPT, Gemini, ale także Claude oraz Microsoft Copilot. To duży wyróżnik na tle dwóch pozostałych propozycji.
Na końcu należy zaznaczyć, że przy sprawdzaniu ingerencji AI w dany tekst nie powinniśmy ograniczać się wyłącznie do jednego narzędzia. Sprawdzenie tekstu w dwóch albo nawet trzech narzędziach da nam większą pewność co do werdyktu. W końcu co dwie sztuczne głowy to nie jedna.

Dlaczego kontrolowanie tekstów generowanych przez AI jest tak ważne?
W dobie coraz bardziej powszechnego wykorzystania sztucznej inteligencji do tworzenia treści coraz trudniej trafić na tekst w całości napisany przez człowieka. Nic więc dziwnego, że z każdym rokiem powstają kolejne narzędzia mające za zadanie rozstrzygnąć, czy dany tekst został napisany przez AI, czy nie.
Całe szczęście, że takie narzędzia stają się coraz bardziej powszechne, z każdą kolejną aktualizacją sztuczna inteligencja popełnia coraz mniej widocznych na pierwszy rzut oka błędów. Błędy mniej powierzchowne są jednak wykrywalne przez zaawansowane, specjalnie do tego wytrenowane algorytmy. Nowoczesne narzędzia potrafią dostrzec to, czego nie dostrzega ludzkie oko i wyłapać na przykład podejrzanie niski poziom losowości struktury tekstu, tak jak robi to GPTZero.
Nie chodzi o to, żeby od razu całkowicie wykluczyć sztuczną inteligencję z obiegu. Chodzi o to, żeby mieć kontrolę nad tym, jakie treści konsumujemy. Jest to szczególnie ważne w dobie wszechobecnych fałszywych informacji. Narzędzia do wykrywania tekstów napisanych przez sztuczną inteligencję stanowią pomoc w świecie coraz bardziej zalanym przez twórczość AI.
Szukasz doświadczonej agencji reklamowej w copywritingu? Result Media może Ci pomóc!
Skorzystaj z naszego doświadczenia w obszarze copy oraz SEO. Jeżeli nie jesteś pewien jak pisać dobre teksty nasi specjaliści kompleksowo zajmą się Twoim copy.
Wypełnij formularz kontaktowy już teraz!
Rafał Sakowski
Executive Performance Specialist